Dziś czas na regularnie pojawiający się u mnie co dwa miesiące post o ulubieńcach.
Ulubiony zestaw do ust, który katuję w ciągu tygodnia z małymi przerwami na coś mocniejszego. Konturówka z Inglota nr 67 i szminki KOBO, English Rose lub MAC Creme Cup. To idealny zestaw na co dzień, takie kolory nie dają trupiego efektu a co więcej ładnie podbijają biel zębów.
W przerwach używania wspomnianych powyżej szminek nachętniej sięgałam po Pink Punch Maybelline, po więcej zdjęć i do mojej recenzji odsyłam TUTAJ
Pozostając w tematyce ust, do mojej wieczornej pielęgnacji ust włączyłam balsam z NUXE. Bardzo lubię go za zapach, konsystencja jest dziwna (choc to kwestia przyzwyczajenia) ale za to rano usta są właściwie odżywione.
Teraz coś do makijażu oczu, ponownie odkryłam głęboką czerń eyelinera z Clinique. Jest to jak narazie jedyny tego typu produkt który mi się nie rozmazuje i nie zostawia tzw.ksera na górnej powiece.
A na linię wodną, żeby rozświetlić spojrzenie i oszukać otoczenie ;) nakładałam cielistą kredkę z Max Factor, nr 090 Natural Glaze.
Produkt z firmy Eveline który pozwala mi trwać w codziennym balsamowaniu już Wam pokazywałam i odsłam TUTAJ
Na koniec zostawiłam dosyć nietypową rzecz, bo jest to szczoteczka do zębów CURAPROX . Generalnie nie pokazuję u siebie czy w ulubieńcach, zużyciach czy recenzjach past itp. jednak ta zrobiła na mnie duże wrażenie. Pewnie, kryje się przy szczoteczce sonicznej, której się jeszcze nie dorobiłam ale wśród szczoteczek manualnych stała się moim nr 1. Zazwyczaj używałam szczoteczek o średniej trwardości włosia i gdy miałam po poleceniu dentystki przerzucić się na miękkie włosie nie wróżyłam naszej współpracy niczego dobrego. Pierwsze mycie mnie nie zachwyciło, miałam wrażenie niedomytych zębów ale po czasie zauważyłam jej działanie. Codziennie piję kawę więc jestem bardziej narażona na osad jaki zostawia ten królewski napój, co się okazało, że to ogromna ilość miękkich włókien świetnie sobie z nim poradziła. Nigdy, żadna manualna szczoteczka nie usuwała mi tak skutecznie osadu. Polecam, są dostępne na Allegro a cena z przesyłką to mniej więcej 10-15 zł.
Ulubiony zestaw do ust, który katuję w ciągu tygodnia z małymi przerwami na coś mocniejszego. Konturówka z Inglota nr 67 i szminki KOBO, English Rose lub MAC Creme Cup. To idealny zestaw na co dzień, takie kolory nie dają trupiego efektu a co więcej ładnie podbijają biel zębów.
W przerwach używania wspomnianych powyżej szminek nachętniej sięgałam po Pink Punch Maybelline, po więcej zdjęć i do mojej recenzji odsyłam TUTAJ
Pozostając w tematyce ust, do mojej wieczornej pielęgnacji ust włączyłam balsam z NUXE. Bardzo lubię go za zapach, konsystencja jest dziwna (choc to kwestia przyzwyczajenia) ale za to rano usta są właściwie odżywione.
Teraz coś do makijażu oczu, ponownie odkryłam głęboką czerń eyelinera z Clinique. Jest to jak narazie jedyny tego typu produkt który mi się nie rozmazuje i nie zostawia tzw.ksera na górnej powiece.
A na linię wodną, żeby rozświetlić spojrzenie i oszukać otoczenie ;) nakładałam cielistą kredkę z Max Factor, nr 090 Natural Glaze.
Produkt z firmy Eveline który pozwala mi trwać w codziennym balsamowaniu już Wam pokazywałam i odsłam TUTAJ
Na koniec zostawiłam dosyć nietypową rzecz, bo jest to szczoteczka do zębów CURAPROX . Generalnie nie pokazuję u siebie czy w ulubieńcach, zużyciach czy recenzjach past itp. jednak ta zrobiła na mnie duże wrażenie. Pewnie, kryje się przy szczoteczce sonicznej, której się jeszcze nie dorobiłam ale wśród szczoteczek manualnych stała się moim nr 1. Zazwyczaj używałam szczoteczek o średniej trwardości włosia i gdy miałam po poleceniu dentystki przerzucić się na miękkie włosie nie wróżyłam naszej współpracy niczego dobrego. Pierwsze mycie mnie nie zachwyciło, miałam wrażenie niedomytych zębów ale po czasie zauważyłam jej działanie. Codziennie piję kawę więc jestem bardziej narażona na osad jaki zostawia ten królewski napój, co się okazało, że to ogromna ilość miękkich włókien świetnie sobie z nim poradziła. Nigdy, żadna manualna szczoteczka nie usuwała mi tak skutecznie osadu. Polecam, są dostępne na Allegro a cena z przesyłką to mniej więcej 10-15 zł.









