Dziś czas na prezentację produktów kosmetycznych i jednego elementu biżuterii, które przypadły mi najbardziej do gustu w poprzednich dwóch miesiącach.
Palmer's przeciwzmarszczowy krem pod oczy, który kupiłam pod wpływem rekomendacji Hani (digitalgirl13) jak na razie mój nr 1 w tej kategorii. Przy systematycznej aplikacji zauważyłam odżywienie skóry w okół oczu a tym samym jej wygładzenie. Krem posiada również w swoim składzie proteiny mleka i sok z liści aloesu, które rzeczywiście wpływają łagodząco i w przypadku moich dosyć mocnych cieni pod oczami delikatnie je rozjaśniają.
Podczas jednej z promocji w Biedronce kupiłam płatki pod oczy z firmy Purederm. Choć bardzo lubię tą firmę ten rodzaj produktu zazwyczaj dosyć szybko wysycha. Tu jednak jest inaczej i bardzo się z tego cieszę. Płatków jest 30 i nadal są mocno nawilżone, bardzo lubię je stosować zarówno na noc jak i na dzień bo ładnie przygotowują skórę oczu pod makijaż.
Wraz z moim pierwszym zamówieniem z Biochemii Urody trafił do mnie olejek myjący w wersji bezzapachowej. Początkowo nie umiałam się przyzwyczaić do zmywania twarzy czymś o oleistej konsystencji ale przekonałam się, że faktycznie oczyszcza twarz pozostawiając ją przy tym miękką, nawilżoną i nie ściągniętą.
Z kolorówki pokażę Wam cień z Sephory, z serii colorful mono w kolorze chrome 07 który kupiłam jakieś 2 lata temu na wakacyjnej wyprzedaży. Zmieniali wtedy wygląd opakowań tych cieni więc nie wiem czy taki kolor jest jeszcze dostępny. Ale nie o samym produkcie chcę Wam napisać a o kolorze, pięknym różu w neutralnej tonacji ze złotym pyłkiem (bo nie są to chamskie drobiny ani shimmer). A używam go od zeszłego miesiąca namiętnie jako różu do policzków i już słyszałam kilka pytań o to co na nich mam bo bardzo ładnie mienią się w słońcu dając przy tym świeży efekt.
Jeśli macie albo znacie róż w taki właśnie odcieniu piszcie w komentarzach, chętnie je sobie sprawdzę :)
Całą piątkę zamyka łańcuszek z Kruka, który jakoś mi umknął w prezentacji majowych zakupów. Od pewnego czasu chciałam zacząć nosić złoty łańcuszek ale te które mam są dosyć długie, i nadarzyła się świetna okazja bo z okazji Dnia Matki klienci posiadający kartę otrzymywali powiadomienie o (chyba) 20% zniżce. Odkąd go kupiłam praktycznie się z nim nie rozstaję. Jego skręt przyjemnie odbija światło co powoduje, że widać go nie tylko w sztucznym świetle ale i tym naturalnym (niestety nie potrafiłam tego efektu uchwycić na zdjęciach).
Znacie któregoś z moich ulubieńców ? Jaki element biżuterii jest obecnie Waszym ulubionym ?








