February favourites, 2014

12:45

Raz na dwa miesiące staram się publikować post o ulubionych produktach, tym razem nie będzie inaczej, zapraszam.

Mogę nazwać te produkty ulubieńcami nie tylko początku roku ale i zimy. Większość z nich to pielęgnacja co nie powinno być zaskoczeniem biorąc pod uwagę porę roku.


W trosce o właściwe nawilżenie skóry raz w tygodniu funduję jej peeling. Tym z PAT&RUB z serii Home Spa zostałam obdarowana z okazji urodzin. Uwielbiam go za to jak odpręża mnie podczas wmasowywania go w skórę, za to jak pozbywa się obumarłego naskórka i jak 0ją nawilża dzięki czemu balsamowanie po prysznicu mam z głowy :)


Pozostają w tematyce nawilżenia, moim małym odkryciem 2014 jest maść z witaminą A. Czytałam o nim na wielu blogach i w wielu artykułach ale nigdy nie było mi do niej po drodze. Jednak gdy pod koniec 2013 roku pojawiła się u mnie dość duża reakcja alergiczna będąc w aptece przypomniało mi się o tej maści. Pomogła mi ona nie tylko gdy kremy jakie wtedy posiadałam nie dawały mi ukojenia ale i na początku roku gdy skóra pod oczami bardzo się przesuszała. Oczywiście na dzień się nie nadaje ale nałożona na noc powodowała, że rano spojrzenie było świeższe, a skóra odpowiednio nawilżona.


Kapryśność mojej cery w styczniu osiągnęła apogeum (przyczyny poszukuję w zwiększonym stresie). W jednym z filmików HRH COLLECTION, podawała i pokazywała swój sposób na to jak wyglądać dobrze gdy nasza skóra płata nam psikusy. W celu dostarczenia dodatkowej porcji nawilżenia stosowała FIX+. To faktycznie działa, więc gdy tylko czuję, że potrzebuję czegoś ekstra czy to przy okazji wieczornej pielęgnacji czy porannej spryskuję twarz tą mgiełką.
 
 
Suchy szampon z Timotei, nie dawałam mu dużych szans i byłam dosyć sceptycznie do niego nastawiona co okazało się dużym błędem.
 
 
Samodzielne mieszkanie z Narzeczonym nauczyło mnie stosowania rękawiczek podczas prac domowych. Zanim ten nawyk wszedł mi w krew doprowadziłam swoje ręce do opłakanego stanu. Skóra była nieprzyjemnie ściągnięta i pojawiły się nieestetyczne skórki. Na pomoc przyszedł krem przypadkowo kupiony przez Tatę. Niemalże natychmiast po posmarowaniu przynosi ulgę i zapewnia widoczną poprawę kondycji skóry dłoni.

 
W kwestii kolorówki jestem dosyc monotematyczna i używam ciągle tych samych produktów w związku z czym w tych ulubieńcach jedynym produktem jest lakier do paznokci.  Sole mate (o którym pisałam TU) nie jest wymagającym lakierem, i mam tu na myśli nie konsystencję a kolor. Mam wrażenie, że z każdych dłoni na jakich się znajduje wydobywa to co najlepsze, powoduje, że skóra wydaje się gładsza a kolor jest jednolity.

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Szczerze mówiąc ja żadnego z tych produktów nie miałam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze polecam w walce w przesuszeniami :)

      Usuń
  2. peeling Pat&Rub uwielbiam! również był moim ulubieńcem. Essie ma przepiękny kolor, a jak wykończę Batiste to skuszę się na ten szampon Timotei :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będziesz z niego zadowolona :)

      Usuń
  3. nie miałam, żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przede wszystkich w tym okresie (jeszcze) zimowym polecam witaminę A, bo ma bardzo szerokie działanie

      Usuń
  4. Oczywiście podzielam zachwyty wobec Essie, za to mam zupełnie inne wrażenia po peelingu Pat&Rub – dla mnie jest za ciężki, zbyt tłusty, coś nie potrafię polubić się z tą marką :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja muszę przyzać, że niezalęznie od marki lubię takie właśnie tłuste peelingi, za względu na problem przesuszonej skóry i lenistwo dot. smarowania się balsamami/masłami po kąpieli :) wcześniej używałam np. Perfecty ale tam wiadomo, natłuszczenie funduje parafina

      Usuń
  5. Fenomenu FIX+ nie jestem w stanie zrozumieć. Zużyłam prawie całą buteleczkę i dla mnie to zwykła woda o dziwnym zapachu ;) Essie ma przepiękny odcień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, z FIX+ moja historia też nie jest do końca szczęśliwa, bo stosując go jako scalenie makijażu czy mgiełkę nie widziałam żadnej różnicy. Równie dobrze sprawowała się w tym celu Uriage. Jednak stosując go jako element pielęgnacji jestem nim zachwycona. Moja skóra oprócz tego, że jest sucha to jest również cienka, ma to wiele minusów ale jednym z plusów jest łatwiejsze przenikanie różnych substancji i kosmetykom łatwiej się na niej działa.

      Usuń
  6. Znam tylko Sole Mate i tak jak napisałaś, u każdego wygląda inaczej. Mam wrażenie, że u mnie bardziej wpada w fiolet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) za to właśnie lubimy ten kolor

      Usuń

Miło mi że mnie odwiedziliście i dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :) Zaglądam na każdy blog

Thank you for every single comment, I'm glad you've visited me :)
I visit every blog

Popular Posts