Nowości już znacie a jakich kosmetyków zajęły miejsce pokażę Wam dzisiaj.
Pielęgnacja twarzy:
Nawilżająca pianka do mycia twarzy z Decubal była dla mnie pierwszym produktem do mycia twarzy tego typu (w piance). Oczy zazwyczaj zmywam płynem micelarnym natomiast resztę twarzy jakimś żelem i właśnie tak jej używałam więc nie mogę powiedzieć, czy szczypie w oczy. W moim odczuciu jest to produkt godny polecenia dla skór suchych gdyż oczyszcza ją z makijażu i ewentulanego brudu jaki osadza się przez cały dzień na naszej buzi nie ściągając jej przy tym. U siebie zauważyłam też lekkie działanie kojące w okresie zimowym.
Kolejnym żelem do twarzy jest miniatura Clinique, Liquid Facial Soap Mild. Pomimo tego, że skóra po nim nie jest ściągnięta ale jakby napięta. Ze wszystkich dotychczasowo stosowanych przeze mnie produktów tego typu najlepiej ją oczyszczał.
Garnier, Płyn micelarny 3w1. Pisałam już o nim po krótce w ulubieńcach a na potwierdzenie moich 'uczuć' do niego napiszę, że jestem w trakcie zużywania kolejnej butelki. Mam tylko nadzieję, że firmie Garnier nie przyjdzie do głowy 'ulepszanie' składu.
Wcześniej nie widziałam sensu w tonizowaniu skóry jednak odkąd włączyłam ten krok na stałe do mojej pielęgnacji zauważyłam, że to był ten element którego mi brakowało. Element, który nie tylko przywraca skórze właściwe ph ale i (takie jest moje wrażenie) powoduje, że każdy kolejny krok działa lepiej, tzn. rezultaty działania są bardziej widoczne. Na tonik witaminizowany z Bourjois skusiłam się podczas jakiejś promocji w Rossmannie. Co prawda nie zuważyłam aby cera dzięki niemu była promienna ale z pewnością działał delikatnie nawilżająco.
W kwietniu dotknęły dna również dwa kremy, jeden to Naprawczy krem przeciwzmarszczkowy na noc, Dermedic. Szczerze powiedziawszy nie sądziłam, że kiedykolwiek go skończę i to nie przez jego złe działanie. Bo w tej kwestii nie mam mu nic do zarzucenia, natłuszczał skórę, przez co idealnie sprawdził się zimą. Po nałożeniu na twarz nie wchłaniał się od razu, w moim przypadku robił to po jakiś 10-15 minutach. Jedynym 'ale' jakie mam jest pompka która zepsuła się po kilku pierwszych użyciach, więc musiałam otworzyć krem i tak go zużywać. Ale ogólnie podsumowując to całkiem przyzwoity produkt.
Kremu z Yasumi pomimo tego, że jest przeznaczony nie tylko pod oczy ale i okolicę ust używałam tylko pod oczy. Nie podrażniał, działał bardzo delikatnie i miał bardzo oryginalne opakowanie :)
Make-up:
A jak o oczach to i o rzęsach, maskara Bourjois Volume Glamour Ultra Black. Jeśli tylko zobaczycie ją na promocji polecam wypróbować. Więcej możecie o niej przeczytać -> TU.
Jutro pojawi się druga część z mini recenzjami produktów do pielęgnacji ciała i włosów.
Jakie jest Wasze zdanie o tych kosmetykach ?
Jutro pojawi się druga część z mini recenzjami produktów do pielęgnacji ciała i włosów.
Jakie jest Wasze zdanie o tych kosmetykach ?























